Od czego zależy zdolność kredytowa?

Zdolność kredytowa to jeden z kluczowych elementów, od którego zależy to, jakie warunki kredytu zaproponuje nam bank. Warto więc zrobić wszystko by zdolność ta była jak największa oraz wiedzie, od czego właściwie zależy.

Najważniejszym czynnikiem, który banki biorą pod uwagę, oceniając naszą zdolność kredytową, jest wysokość miesięcznych dochodów. Oczywiście działa tutaj zasada „im więcej, tym lepiej”, a im więcej zarabiamy tym lepiej wypadniemy w ocenie banku.

Równie ważne co dochody są także wydatki, a to, ile wydajemy też ma dla banku duże znaczenie. Chodzi tutaj głównie o wydatki związane z obsługą innych zobowiązań tj. kredyty, pożyczki czy karty kredytowe. Zgodnie z rekomendacją T, nie mogą one na przykład przekroczyć 50% dochodów gospodarstwa domowego.

Dla banków liczy się także majątek kredytobiorcy. Posiadanie nieruchomości, samochodów czy chociażby oszczędności (w postaci np. akcji giełdowych), również może zatem wpłynąć na nasz wizerunek w oczach banków i sprawić, że zaproponuję nam one np. niższe oprocentowanie kredytu.

Ukryte koszty kredytu

Reklamy kredytów gotówkowych kuszą niskim oprocentowaniem, które – według tych reklam – wynosi 10 czy 15% w skali roku. Jakże wielkie jest więc nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że spłacając ten „tani” kredyt, oddajemy bankowi znacznie więcej! Skąd bierze się ta różnica?

Ano stąd, że często nie zdajemy sobie sprawy, że odsetki od kredytu, czyli jego oprocentowanie wcale nie jest jedynym kosztem jaki poniesiemy, biorąc kredyt. Kosztów tych jest znacznie więcej, mimo, że bardzo często nie zdajemy sobie z nich sprawy.

W przypadku każdego kredytu, kredytobiorca powinien więc sprawdzić inne koszty, jakie będzie musiał ponieść. Oprócz odsetek będą to na przykład koszty prowizji za udzielenie kredytu, które wyniosę nawet do 5% całkowitej kwoty wypłaconych pieniędzy. Dużym obciążeniem są też ubezpieczenia od śmierci czy utraty pracy. Mogą one podnieść naszą miesięczną ratę nawet o 70 – 80 złotych. Ponadto, w przypadku kredytów walutowych, kosztowne będą spready, zaś w przypadku kredytów hipotecznych – usługi związane z wyceną nieruchomości.

O kredyt coraz trudniej!

Jeszcze 5 czy 6 lat temu z wzięciem kredytu bankowego nie było najmniejszego problemu. Dostawał go praktycznie każdy, bez względu na wiek, dochody czy stan majątkowy. Szczególnie modne były kredyty bez BIK, w przypadku których banki nie sprawdzały nawet naszej historii kredytowej. Niestety, czasy te bezpowrotnie minęły.

Obecnie bankowy kredyt gotówkowy to produkt niemalże elitarny, zarezerwowany wyłącznie dla tych, którzy dobrze zarabiają. Powodem tej sytuacji jest zawirowanie na światowej gospodarce, które miało miejsce w latach 2008 – 2010, a którego skutki są widoczne do dzisiaj. Co ciekawe, powodem tego zawirowania były właśnie duże ilości tanich kredytów, których w końcu nie miał kto spłacać.

W najbliższym czasie możemy więc spodziewać się dalszych zaostrzeń w polityce kredytowej banków oraz kolejnych ustaw, które dodatkowo utrudnią otrzymanie kredytu. Wszystko to sprawi, że o kredyt będzie jeszcze trudniej, a banki będą odsyłały z kwitkiem coraz więcej osób. Osób, dla których jedynym ratunkiem pozostaną szybkie pożyczki pozabankowe.