Biuro Informacji Kredytowej, czyli BIK, przez wiele osób jest uważane za instytucję, która śledzi i monitoruje „Bogu ducha winnych Polaków”. W rzeczywistości jednak BIK działa na zupełnie innych zasadach.
BIK to nic innego jak olbrzymia baza danych o kredytach bankowych i – wbrew kolejnemu mitowi – nie jest to żadna „czarna lista” dłużników. W BIK jest bowiem znacznie więcej ludzi uczciwych niż nieuczciwych – trafiają tam wszyscy Ci, którzy wzięli kredyt i go spłacają. To, czy spłata ta przebiega zgodnie z harmonogramem czy też są jakieś poślizgi nie ma znaczenia.
Jeżeli spłata kredytu przebiega terminowo, nasze dane z BIK znikają w momencie zakończenia tej spłaty. Na własne życzenie możemy wnioskować o „zostawienie” naszych danych w Biurze i – jeśli spłaciliśmy kredyt bez opóźnień – warto to zrobić. W przypadku nieterminowej spłaty kredytów, BIK przechowuje dane dłużników do 5 lat od chwili spłacenia kredytu. W takiej sytuacji obecność w BIK powoduje utrudnienie w dostępie do kolejnych pożyczek.